7 Jul 2012

Wimbledon

Hey...Today is probably the hottest day of the year... watching Radwanska and Williams at the Wimbledon final. last week was great. I had my first few days at work and its such a change. exciting :)Dzis chyba najcieplejszy dzien roku.ogladam Radwanska i Williams graja final Wimbledonu. Zaczelam nowa prace. Co za zmiana. to wszystko bardzo mnie cieszy.Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

23 comments:

  1. Great look whats your new job?
    when we gonna meet to coffe? in town?

    ReplyDelete
    Replies
    1. soon love - twitter me Your number babe. xx

      Delete
  2. powodzenia w nowej pracy!!
    sciskam
    B.

    ReplyDelete
  3. Śliczna sukienka!
    Buziak Karolku!!!

    ReplyDelete
  4. Karolinko-jesteś piękna dziewczyną, potrafisz wyczarowywać cudowne stylizacje, inspirujesz. Kiedys wspominałaś cos o odchudzaniu- nie rób tego! Masz świetną kobiecą figurę! Czekam z niecierpliwościa na nowe posty. Ciepło pozdrawiam!
    yrysek
    p.s. zdradź prosze ile masz wzrostu? raczej jesteś wysoka , prawda?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yrusku dziekuje za tak cieple slowa. Ciesze SSie ze moge chociaz jedna osobe zainspirowac. :) Nie narzekam na figure...sa wazniejsze sprawy na swiecie...;)
      I mam 175cm. dziekuje ze zagladasz i ciesze sie na Twoje kolejne komentarze. xx

      Delete
  5. Bardzo mi się tu podoba.Szkoda tylko ,że nie od początku blog był pisany w dwu językach,ale może coś da się jeszcze zrobić.Widzę,że chyba praca Cię pochłonęła.Jak fajna i jesteś zadowolona to cieszę się bardzo i życzę szczęścia.Pozdrawiam Noneczka

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziekuje jeszcze raz i polecaj dalej:)

      Delete
  6. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  7. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  8. Cześć Karolinko! Pamiętam Cię dokładnie z BB i nagle teraz odnajduję Twój blog w internecie...! Cieszę się, że można Cię tutaj zobaczyć, poczytać :) Cieszę się też, że układa Ci się w życiu - Anglia, praca, mam nadzieję, że jesteś szczęśliwa!
    Szkoda, że trafiłam na Twojego bloga w taką noc, noc wypełnioną łzami, papierosami, alkoholem i samotnością... Ale wierzę, że będzie dobrze.... Muszę wierzyć...
    Na pewno będę do Ciebie zaglądać piękna :) Czekam na kolejnego posta i pozdrawiam Cię gorąco z Krakowa!

    Buziaki! :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ech... Po prostu ludzie czasem nie są tacy, za jakich ich uważaliśmy i potrafią wbić nóż w plecy... Na pewno nauczyłam się, że dużo lepiej mieć jawnego wroga, niż fałszywego przyjaciela, to jest najgorsze...
      Ale już jest mi lepiej:)
      Bardzo miło, że odpisałaś :) Na pewno będę do Ciebie zaglądać, sama niedawno zaczęłam blogowanie :)

      Pozdrawiam jeszcze raz gorąco! Przejrzałam już prawie całego Twojego bloga ;)

      Delete
  9. Świetny ciepły blog.Bardzo ładne zdjęcia,różnorodne ,bardzo naturalne.Ubranka,jedzonka,wnętrza,Twoje spotkania ze znajomymi fajnie wprowadzają w Twoje życia.Chyba tworzysz je ciekawie.Życzę Ci dużo szczęscia.Jesteś bardzo kreatywna.Sukcesów w pracy.Pozdrawiam Noneczka.

    ReplyDelete
  10. Popieram yryska w 100%.Karolina jesteś piękną kobietą,z cudowną kobiecą figurą i chociaż wolałam Cię w stylu(chodzi mi o ubiór) z big brothera(ciekawa jestem czy lubisz wracać do tamtych czasów)to widać,że od tamtej pory dużo się zmieniło,wyglądasz na mądrą kobietę.Już kiedyś Ci pisałam,że cieszę się,że wpadłam na Twojego bloga,bo pokazujesz,że nie tylko ciuszki i pierdoły są w życiu ważne.Fajnie:)Edyta

    ReplyDelete
    Replies
    1. Edytko a jak ja sie ubieralam w BB?:) i pieknie dziekuje ze tu zagladasz.

      Delete
    2. Hm,z tego co pamiętam uwielbiałam Twój styl,wszystko zawsze idealnie ze soba grało.Ha,pamiętam,że miałaś fajny(panterkowy chyba pasek,którego trochę się wtedy naszukałam):)Myślę,że byłaś dla wielu młodych dziewczyn inspiracją.A i jeszcze makijaż,zawsze nienaganny(też podpatrzyłam,kupiłam sobie pierwszy puder w sztyfcie)Miło wspominam;)Edyta

      Delete
    3. Edytko teraz Ty mnie zainspirowalas:) rzeczywiscie powinnam sie bardziej przykladac. Moim najwiekszym krytykiem byla moja Mama, a ostatnio nikt mi nie mowil ze moglabym wlozyc wiecej wysilku w dobor ciuchow i makijaz. Nie maluje sie tak duzo jak kiedys, ale wciaz jestem na biezaco z kosmetykami. i sluze rada;p. A ten pasek byl ze skory weza, kupilam go w sklepie promod na alejach jerezolimskich. ale Ty masz pamiec:)))

      Delete
  11. Widać po wesołej mince zmiana pracy, środowiska wyszła na dobre:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj taaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkk:D

      Delete
  12. Noneczko dziekuje bardzo za Twoj komentarz. przeczytalam wszystkim znajomym. :) Mialam ostatni rok bardzo nieciekawy, ale ostatnie tygodnie sa naprawde super. a jeszcze niedawno chcialam zrezygnowac z pisania. ale nie mozna rezygnowac z rzeczy ktore sie kocha. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie rezygnuj z pisania! Mi pisanie pomaga i Tobie pewnie też, a do tego masz wielu fanów swojego bloga, na przykład mnie :)

      Delete