27 Apr 2014

Gdzies za Olsztynem :)


Moja podróż po Olsztynie i okolicach trwa. Dziś odwiedziłam bardzo starych znajomych rodziców w ich nowym domu za Dajtkami. Przywitał mnie głośnym, groźnym szczekaniem ich pies Gunar. Jednak 5 letni doberman okazał się przytulny jak owieczka. Do pozazdroszczenia jest śliczny staw należący do ich posiadłości. Kolejny piekny, słoneczny dzień pozwolił nam na wypicie wyśmienitej kawy na tarasie.  

U
Kochani,

My journey around Olsztyn goes on. Today i visited my parents friends in their new house near Olsztyn.
I was greeted by their dog Gunar with a loud and threatening barking. The 5 year old Doberman turned out to be calm as a lamb. Enviable is the lovely pond that belongs to their estate. Another beautiful, sunny day allowed us to enjoy the delicious coffee on the terrace.

No comments:

Post a Comment