8 Dec 2014

2 little birds

Kochani,
w koncu skoczylam moje male dzielo. Pamietam jak moi rodzice namietnie czyscili pomalowane meble, zeby wydobyc surowe drewno...a ja -na odwrot. haha. Kupilam sobie specjalne farby "kredowe" do malowania mebli. Farby tego typu sa super, bo nie trzeba przygotowywac nawierzchni, a ja jestem bardzo leniwa i lubie sobie ulatwiac zycie, a nie robic pod gorke.....wiec poprostu bierzemy pedel i zaczynamy:D.
Farby takze bazuja na wodzie i nie maja nieprzyjemnego zapachu. Po wysuszeniu, przy uzyciu papieru sciernego, staralam sie nadac calosci wygladu "starego mebla" . Chcialam dodac cos specjalnego i domalowalam 2 ptaszki i wymienilam drewniane pokretlo na nowe ceramiczne, kupione na christmas markecie. Teraz tylko musze powiesic w pokoju:)

dear all,
i finally finished my little piece of art. I remember how my parents passionately cleaned painted furniture to extract raw wood ... and I do it the other way around. I bought special "chalk" furniture paint . This type of paint is great because you do not need to prepare the surface. :D.
Chalk paint is also based on water and does not have an unpleasant odor. After drying, i used sandpaper to distress the cabinet. I wanted to add something special and handpainted 2 birds and exchanged the old wooden knob, with a lovely ceramic one, bought recently at the christmas market. xxx


No comments:

Post a Comment